CYFERIUM®

Artykuł  

22 lutego 2023, 9:19 Autor: CFR

Tożsamość cyfrowa  – nowa misja dla byłego premiera UK

Tony Blair ponownie znalazł się na czołówkach gazet w Wielkiej Brytanii wzbudzając dużo emocji wśród Brytyjczyków. Wraz z byłym liderem partii konserwatystów Williamem Hague stanął właśnie na czele kampanii zmierzającej do wprowadzenia stokenizowanej cyfrowej tożsamości.

O ile dla nas tożsamość cyfrowa to problem głównie dotyczący ucyfrowienia  tożsamości, o tyle dla Brytyjczyków problem jest natury bardzo fundamentalnej.

Rzecz w tym, iż w Wielkiej Brytanii nie istnieje dokumentowa forma identyfikacji taka jak dowód osobisty. Istnieją paszporty i prawa jazdy, ale nie ma obowiązku ich  posiadania- tak więc mogą one być wykorzystane do identyfikacji ale nie muszą.

Jak wiec Brytyjczycy dokonują identyfikacji tożsamości w bankach czy innych instytucjach? Poprzez pokazanie kilku oficjalnych dokumentów z ich imieniem i nazwiskiem oraz adresem takich jak rachunek od dostawcy energii, karta kredytowa, wydruk z listy elektoralnej albo rachunek z rejestru podatników. Może nam się to wydawać dziwne, ale ten system działa od wielu lat i Brytyjczycy nie widzą potrzeby posiadania dokumentów osobistych. Najczęściej kojarzą to z opresją i utraceniem wolności osobistej.

Wie o tym doskonale Tony Blair ponieważ już wcześniej , w okresie swojej kadencji jako premier, próbował doprowadzić do powstania systemu dokumentów identyfikacyjnych. Napotkał olbrzymi opór i ostatecznie porzucił ten projekt.

W tym tygodniu w mediach zawrzało na jego temat, kiedy to ogłosił swoja inicjatywę dotyczącą stokenizowanej cyfrowej tożsamości dla obywateli. Jego głównym argumentem jest to, że w Internecie WEB3 tożsamość jest absolutnie konieczna – nie tylko z powodów interakcji obywatela z instytucjami państwowymi, ale przede wszystkim z powodu interakcji człowieka z cyfrową rzeczywistością.

„ Ludzie już teraz żyją w świecie cyfrowym. Chodzi o to, czy rząd i politycy nadążają za tymi zmianami”

Brytyjczycy cenią sobie prywatność i z niedowierzaniem słuchają o tym, że w innych krajach każdy obywatel ma dokument tożsamości. Jednak cyfryzacja wymusza na nich kompromisy, które jeszcze nie dawno wydawały się niemożliwe. Ci sami ludzie, którzy bronią się przed dowodem osobistym mają już paszport a nawet wpisują się do cyfrowej bazy danych odcisków palców – systemu, który już od lat działa na lotniskach i innych przejściach granicznych. To właśnie ten cichy progres w kierunku cyfrowej identyfikacji dla celów podróży , zakupów czy innych działań online spowodował, że tym razem Tony Blair może odnieść sukces. Według ostatnich sądaży już 54% obywateli opowiada się za lub „raczej za” wprowadzeniem krajowego dokumentu tożsamości.